Od wielu lat (dokładnie od zakończenia działania klubu Victoria Elbing) nasze miasto nie odniosło takiego zwycięstwa. Wyjątkowy na naszej scenie Ryszard Rynkowski zebrał niezwykły zespół i odniósł niezwykłe zwycięstwo. Na tle żałosnego prowadzącego, wątpliwej formuły programu i ustawianego wyniku zestpół pana Ryszarda zaprezentował się rewelacyjnie, o klasę bijąc konkurenta. Sen o Victorii w wykonaniu Piotra ścisnął mi serce, budząc wewnętrzną burzę. A naprawdę bardzo niewiele rzeczy, zwłaszcza w telewizji publicznej ( z pożal się Boże, misją), jest w stanie wywołać u mnie pozytywne emocje.
To wielkie talenty, z których władze miasta Elbląga powinny czerpać całymi garściami. Ale wcześniej trzeba im udzielić wszechstronnej pomocy, choćby po to, by podziękować za wspaniałe promowanie miasta. Czekam na ich koncert na żywo, może w czasie Dni Elbląga? CD i DVD może? Bo jeżeli zmarnuje się takich ludzi, to potwierdzi się opinia malkontentów, że Elbląg jest beznadziejny.